W dniu 17.08.2017 roku podopieczne, które uczestniczyły w warsztatach pieczenia pizzy „U Piekarzy” w Szczecinie postanowiły sprawdzić swoją wiedzę i zdobyte umiejętności i przygotować swoim koleżankom na drugie śniadanie pizzę. Umiejętności i wiedza, która została zdobyta w dniu 18.07.2017r, bardzo się przydała i przygotowana przez podopieczne pizza okazała się wyśmienita i pyszna.

kulinarna 17.08.2017 zdj1kulinarna 17.08.2017 zdj1

 

 

 

W dniu 09.08.2017 na kolejnych już zajęciach w pracowni kulinarnej podopieczne na drugie śniadanie zrobiły Ptysie i Eklerki. Przepisy do pracowni kulinarnej mieszkanki wynalazły w internecie podczas codziennego przeglądania stron internetowych w pracowni komputerowej.

kuinarna 09.08.2017 zdj1

kuinarna 09.08.2017 zdj2

 

W ramach zajęć terapeutycznych w dniu dzisiejszym udalismy się z wizytą na cmentarz komunalny w Brzezinach, aby odwiedzić i posprzątać groby Naszych zmarłych koleżanek.

porządki na cmentarzu 03.08.2017r

nasze pierwsze zbiory 31.07.2017

 

W dniu 19.07.17r podczas zajęć w Pracowni Kulinarnej przygotowano na drugie śniadanie Mufinki z chleba tostowego.

kulinarna mufinki 19.07.2017

 

 

W dniu 18.07.2017 roku jedenaście mieszkanek z terapeutami i opiekunem medycznym pojechało udostępnionym samochodem służbowym do Szczecina na warsztaty pieczenia pizzy „U Piekarzy” oraz „Cukier-lukier manufaktura słodyczy” na wyrób lizaków. Podopieczne z zaciekawieniem poznawały techniki piekarnictwa i cukiernictwa, tajemnicze składniki, mikstury, tylki, jopki, rękawy oraz zasady wałkowania cista drożdżowego, gdzie znajduje się siatka glutenowa. Przy pieczeniu pizzy bawiliśmy się ponad 2 godziny. Niespodzianką przygotowaną przez deseranta było udekorowanie babeczki oraz zjedzenie jej później ze smakiem. W manufakturze słodyczy każdy uczestnik samodzielnie wykonywał lizaka według upodobania, a następnie mógł zjeść, aby posmakować naturalnych aromatów owocowych. Pełni nowych doznań udaliśmy się na krótką wycieczkę po Szczecinie, gdzie mogliśmy podziwiać piękne stare kamienice oraz nowoczesną architekturę miasta. Po tylu pięknych chwilach udaliśmy się na zasłużony obiad, który mogliśmy spożyć „ U Pani Beatki”, następnie dla ochłody skosztowaliśmy pysznych lodów z musem owocowym w Mc Donaldzie. W drodze powrotnej odwiedziliśmy pole wiatrowe , gdzie z bliska mogliśmy przyjrzeć się olbrzymim wiatrakom i posłuchać ich szumu, oczywiście zachowując wszystkie zasady bezpieczeństwa każdego z uczestników wycieczki.

wyprawa do Piekarzy i fabryki słodyczy 18.07.17 zdj.3wyprawa do Piekarzy i fabryki słodyczy 18.07.17 zdj.3wyprawa do Piekarzy i fabryki słodyczy 18.07.17 zdj.3

 

 

W dniu 12.07.17r podczas zajęć w Pracowni Kulinarnej przygotowano na drugie śniadanie pierogi z jagodami. Jagody zostały wcześniej uzbierane przez podopieczne podczas wyprawy do lasu.

pierogi 11.07.2017 zd

 

Wakacje to czas beztroskich wojaży. Aby na dobre wczuć się w letni klimat, sześć podopiecznych wraz z fizjoterapeutkami wyjechało 10.07.17 na wycieczkę do Szczecina. Był to dzień pełen atrakcji. Pierwszym przystankiem na wycieczkowej mapie była "siłownia pod chmurką". To idealne miejsce do zażycia aktywności na świeżym powietrzu. Ogromny wybór sprzętów urozmaicił codzienne ćwiczenia wykonywane na sali rehabilitacyjnej. Po porządnym rozruszaniu mięśni przyszedł czas na spacer wokół pobliskiego jeziorka "Słonecznego". Utracone kalorie zostały szybko nadrobione w restauracji "Przymierzalnia". Tam, każda z mieszkanek mogła wybrać dowolne danie z bogatego menu, kierując się własnymi upodobaniami kulinarnymi. Naleśniki słodkie, wytrawne, z sosem truskawkowym- hulaj dusza! Kolejnym miejscem na kulinarnej mapie Szczecina była kawiarnia "-200 cafe". Swoją nazwę wzięła od oryginalnego sposobu wykonywania lodów. Są one produkowane na oczach gości, przy użyciu ciekłego azotu, który osiąga temperaturę właśnie około -200°C. Tutaj również dowolność wyboru: latte macchiato, cappucino, a może wielki kubek gorącej czekolady?- Proszę bardzo! - pani kelnerka z uśmiechem na twarzy zbierała zamówienia. Ostatnim etapem szczecińskich wojaży miał być rejs statkiem po Odrze. Niestety kapryśna pogoda pokrzyżowała plany. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Fizjoterapeutki znalazły szybko wyjście awaryjne - papugarnię " Carmen". Tu okrzyków radości z obcowaniem ze  zwierzętami nie było końca. Papugi siadały na głowach, dziobały błyskotki i jadły z ręki. To był dzień pełen wrażeń. Wypełniony radością i samymi dobrymi emocjami.

wyjazd na siłownie 10.07.2017 zdj1wyjazd na siłownie 10.07.2017 zdj1wyjazd na siłownie 10.07.2017 zdj1